Jaka susza jeśli pada?

Jak to jest możliwe, że pomimo ulewnych deszczy jakie nawiedzają różne regiony Polski nadal zmagamy się z suszą? Dlaczego naukowcy i przyrodnicy alarmują, że susza dla naszego kraju stanowi realne zagrożenie jeżeli media informują nas o podtopieniach w miastach oraz przekroczeniach stanów alarmowych na niektórych odcinkach rzek?

Aby wyjaśnić czym jest susza musimy najpierw rozróżnić kilka podstawowych typów tego zjawiska. Większości z nas susza kojarzy się brakiem opadów. Kiedy ten czas (niezależnie od pory roku) trwa dłużej niż 20 dni i towarzyszy mu wysoka temperatura oraz niska wilgotność powietrza to mówimy o  suszy atmosferycznej. Z taką susza zmagaliśmy się w styczniu tego roku. Brak opadów oraz pokrywy śnieżnej, wysoka jak na warunki zimowe temperatura powodowała, że takie województwa jak zachodniopomorskie czy łódzkie odnotowały bardzo wysoką suszę atmosferyczną. Kolejnym typem suszy, a jednocześnie etapem jest susza glebowa. Powoduje ona deficyt wody dostępnej dla roślin w glebie i objawia się zamieraniem roślinności. Długotrwałe i obfite opady mogą ten deficyt uzupełnić. Jeśli się tak nie dzieje, następuje kolejny etap tzw. susza hydrologiczna. Powoduje ona zmniejszenie zasobów wody powierzchniowej i podziemnej. Jeśli ten stan się utrzymuje, mamy do czynienia z suszą hydrogeologiczną – kiedy poziom wód gruntowych obniża się powodując wysychanie wody w studniach oraz znacznie pogorszenie jej jakości. To właśnie o te dwa ostatnie typy mają na myśli hydrolodzy mówiący o suszy. Niestety, w obu tych przypadkach ulewne, krótkotrwałe deszcze z którymi mamy do czynienia tego lata nie są wstanie uzupełnić tego deficytu. Dzieje się tak, gdyż zdolności infiltracyjne gleby są zbyt niskie w stosunku do ilości wody jaka spada w krótkim czasie więc woda zamiast wsiąkać spływa po gruncie tworząc miejscowe podtopienia. Zjawisko to ma szczególne skutki w miastach, gdzie powierzchni biologicznie czynnej jest niewiele, natomiast studzienki kanalizacji nie są stanie przyjąć tak dużej ilości wody. Wpływ na suszę ma też kolejny czynnik – wysoka temperatura. Latem pomimo opadów bilans wodny nadal jest ujemny, ponieważ woda szybko odparowuje. Zmiany klimatyczne, które odczuwamy co roku poprzez bardzo ciepłe zimy, bez pokrywy śnieżnej (która jest jednym z najważniejszych źródeł wody w glebie), suche i ciepłe jesienie (kiedy opady powinny być długotrwałe a niska temperatura zapobiega jej odparowywaniu) powodują, że problem niedoboru wody bez skutecznych działań zapobiegawczych będzie się pogłębiał.

Paulina Sanecka

Spec. ds. ochrony przyrody