Artykuły
3 min read

Otwarte dane geoprzestrzenne – teoria i praktyka

GIS spatial analysis

Bardzo długo słychać było słuszne niezadowolenie wszystkich chcących wykorzystać dane geoprzestrzenne z zasobów państwowych. Dostęp do nich był ograniczony lub stosunkowo drogi. Tym bardziej bulwersował fakt, że większość z tych danych pozyskiwana i przetwarzana jest z pieniędzy publicznych. Jak obecnie wygląda dostępność takich danych w Polsce?

Z końcem lipca bieżącego roku weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Długo oczekiwana zmiana polegała na uwolnieniu (czyli zaprzestania pobierania opłaty) za udostępniane dane takie jak:

  • Baza Obiektów Topograficznych BDOT10k,
  • Numeryczny Model Terenu i Numeryczny Model Pokrycia Terenu,
  • Ortofotomapa,
  • Granice i identyfikatory działek ewidencyjnych.

Jest to małe święto w środowisku związanym z geoinformacją, otwiera ogromne pole do przeprowadzania analiz geoprzestrzennych. Jest też nieocenione dla osób zajmujących się ochroną środowiska, ułatwiając pozyskiwanie danych o terenie i automatyzację przeprowadzanych analiz.

Po dwóch miesiącach od wprowadzenia w życie przepisów, można śmiało stwierdzić, że prawie wszystko działa tak jak powinno. Na krajowym geoportalu udostępniana jest większość z tych danych, powstają dodatkowe narzędzia do ich obróbki, np. darmowe wtyczki pod QGIS takie jak:

Dlaczego więc wszystko działa prawie tak jak powinno? Wiele osób, w szczególności w branży środowiskowej czekało na udostępnienie aktualnych granic i identyfikatorów działek ewidencyjnych. Pomimo nawet wcześniejszego niż w przypadku pozostałych uwolnieniu danych EGiB (w związku z wprowadzeniem tarczy antykryzysowej związanej z COVID-19), nadal są trudności z ich pozyskaniem.

Z uwagi na fakt, iż za tego typu dane odpowiedzialne są poszczególne powiaty, nie wszędzie pozyskanie tych danych jest proste i szybkie. Brak jednego ośrodka sprawia, że  z niektórymi starostwami powiatowymi trzeba prowadzić niemal negocjacje w sprawie udostępniania takich danych pomimo, że jest to zagwarantowane prawnie. Zdarzają się też urzędy bardziej świadome, zamieszczające takie dane na stronie internetowej (w tym konkretnym przypadku należało się jednak skontaktować z urzędem, aby informatyk podmienił plik na najbardziej aktualny, ponieważ eksportowany jest on ręcznie).

Jak informował portal geoforum.pl, pod koniec czerwca główny geodeta kraju Waldemar Izdebski zwrócił się do starostów i prezydentów miast pismem, w którym stwierdził m.in., że „najlepszym rozwiązaniem jest wystawienie danych do pobierania z wykorzystaniem odpowiednich usług sieciowych, co zwolni Państwa z konieczności rozpatrywania i realizacji indywidualnych wniosków o udostępnienie danych”.  Jak czytamy dalej, zapadła decyzja o przygotowaniu przez GUGiK schematu dla pliku GML udostępniającego dane w usłudze WFS.

Minie pewnie jeszcze trochę czasu, zanim wszyscy przystosują się do nowych realiów, jest to jednak krok w bardzo dobrą stronę.

Udostępnij:

Spis treści

Zapoznaj się z tematycznie powiązanymi artykułami

Pozostałe materiały z tej kategorii pozwolą Ci spojrzeć na ten temat z jeszcze szerszej perspektywy oraz wysnuć dodatkowe wnioski. 

Artykuły
4 min read

Analiza widoczności farm wiatrowych i fotowoltaicznych

The next step in the investment process – Initial consultation

The form is the fastest way to reach us. Let’s talk about the project and the scope of support we could provide. We respond quickly and precisely.

Free initial consultation

Initial analysis of the problem or need

Clear guidance on the next steps.

Just a single message can save your project months of delay.